niedziela, 15 grudnia 2013

Ulubieńcy roku :)

Grudzień zawsze jest miesiącem podsumowań, w ciągu całego roku kupiłam wiele niepotrzebnych bądź średnio skutecznych produktów, ale również rzeczy bez których dzisiaj nie mogę się obejść :)

Ale po co się rozpisywać skoro można pokazać to na zdjęciach :)


Moje dodatki - wszystkim już znany Błonnik 90, len mielony, błonnik owsiany i duży kufel wody z cytryną :)
Oczywiście nie zażywam tego wszystkiego na raz :) Opakowania zebrane na potrzeby zdjęcia.
 

Moje ziółka :) - pokrzywa, skrzyp i jeżówka purpurowa - smaczne, aromatyczne i zdrowe!


Moje ukochane kolory + zmywacz Isana i ProCare Cuticle Remover z Manhattanu :)


Klasycznie już maść z witaminą A, wazelina kosmetyczna, kremy Rival de Loop - nawilżający i 2 pod oczy, maseczki z ziaji i krople do moich wiecznie zmęczonych oczu.


Maybelline Affinitone mineral (040 fawn),  pomadka Alterra ( na rzęsy i usta ), Rimmel (010 - pink excess), maskary - essence - multi action blackest black, Maybelline - high heel volume, i klasyk Max Factor - false lash effect.


Krótko, zwięźle i na temat :)


środa, 11 grudnia 2013

Jak zmieniła się moja twarz - przed i po ( w sumie w trakcie) :)

Miałam okazję przetrzepać ostatnio komputer rodziców :)
Znalazłam tam coś niezwykle śmiesznego, ale również ciekawego..

Sama przyznam, że nie spodziewałam się aż TAKIEJ różnicy :D

 Sami popatrzcie :)


Takie zestawienie to dla mnie najlepsza nagroda :D

Odchudzanie

Jak schudnąć

Jak schudłam


Całkiem śmiesznie :)





odchudzanie

jak schudnąć

na odchudzanie

schudłam

czwartek, 5 grudnia 2013

Ogłoszenia + próbki do rozdania :)

Ogłoszenia + próbki do rozdania :)


Pisałam wczoraj, że nie mam już orbitreka i jestem na etapie zastanawiania się... jaka inna forma ruchu będzie mi odpowiadała – bo jestem w tej kwestii bardzo wybredna :D Wiem, że może to trochę potrwać, ale -całe szczęście- będę miała dla nas wszystkich inne zajęcie:)

Otóż dowiedziałam się, że otrzymam do wypróbowania pewien specyfik wspomagający odchudzanie, będę prowadziła jego 'test na żywo'.. codziennie postaram się opisać moje odczucia związane z jego stosowaniem. Nie wiem jeszcze dokładnie na ile czasu wystarczy mi otrzymana porcja, ale to wyjdzie w praniu.

Natomiast, będę miała dla Was do rozdania próbki owego preparatu :)
Myślę, że to bardzo ciekawa propozycja ponieważ niewielu producentów takich wspomagaczy jest w stanie zaproponować darmową próbkę. Dlatego też podjęłam się jego testu, pragnąc jednocześnie Wam zaproponować małe co nieco :)

Wszystkie zainteresowanie Panie, a może też Panów jeżeli tacy tutaj zaglądają - zapraszam do obserwowania bloga, ponieważ próbeczki zostaną rozdane moim czytelnikom ( taka umowa :P).
Nie wiem jeszcze dokładnie ile ich dostanę, mam nadzieję że wystarczy dla kilku osób, zapraszam do obserwowania, wpis o otrzymaniu przeze mnie próbek do rozdania na pewno pojawi się zanim rozpocznę kurację, tak abyśmy mogły razem sprawdzić czym 'to cudo' jest :)

 

Darmowe próbki

na odchudzanie

 

środa, 4 grudnia 2013

2014 roku.. bądź tak miły i...

Zacznę od tego, że mój wysłużony orbitrek.. jest wysłużony czyt. nie działa :( Tyle lat.. i tyle tysięcy kilometrów...a mówią, że nie warto przywiązywać się do przedmiotów. Ciężko jednak ot tak go wyrzucić, koniec końców w dużej mierze to on przyczynił się do mojego częściowego sukcesu.

Uwierzcie mi próbowałam, rozkręcałam, smarowałam WD40.. kleiłam skręcałam.. no ale lata robią swoje, a rzeczy się psują :) Nie jestem w stanie kupić w chwili obecnej czegoś innego.. pozostał żal i smutek.. ale upór też – całe szczęscie :D

Ciężko powiedzieć, że wszystko układa się po mojej myśli.. chociażby dlatego, że zostałam zatrudniona, ale dopiero 2h po podpisaniu umowy poinformowano mnie o tym, że oddział zostaje zamknięty w grudniu :( Szukanie następnej pracy graniczy z cudem, bo nie mogę w godzinach pracy opuścić swojego stanowiska, tym magicznym sposobem nie jestem też w stanie wyjść na rozmowę kwalifikacyjną... TADAM! :/


Kolejny rok dobiega końca pod hasłem.. „Boże! Żeby następny był lepszy”.. marne nadzieje albo nieustająca chęć poprawiania jakości swojego życia budzą we mnie mieszane uczucia.. z jednej strony naprawdę chciałabym aby 2014 był lepszy, z drugiej im jestem starsza tym bardziej ciężko mi w to uwierzyć.

Gdybym miała podsumować 2013... wyszedłby niezły bigos, zdecydowanie na plusie będzie : stracone 5 kg.. ( obecnie nie wiem dokładnie ile, nie mam wagi), coraz bardziej skuteczna terapia czosnkiem (wprawdzie spożywam go już o wiele mniej, ale efekty i tak są zaskakujące), mój blog (zdecydowanie pomaga mi w utrzymaniu motywacji, a czasami pozwala się nawet wyżalić – chociażby dzisiaj :) , w zasadzie to będzie na tyle plusów.. minusy? Oczywiście są.. nieudane nadzieje związane z nową pracą ( jak pisałam wcześniej umowa wygasa z dniem zakończenia działalności firmy tj. 20.12.2013), choroba mojego psiaka ( przez niewiedzę weterynarza cierpi teraz najprawdopodobniej na marskość wątroby, co wiąże się z ciągłym podawaniem leków, karm za 300 zł i wizytami u weterynarza- oczywiście innego), kryzys finansowy ( trwający 3 miesiące ciągły brak pieniędzy, na wszystko.. zresztą wystarczy chyba jak powiem, że do dzisiaj śmigam w adidaskach i stópkach.. moje kostki bardzo boleśnie to odczuwają).


W zasadzie bilans wychodzi 3 na 3.. można powiedzieć, że wynik całkiem przyzwoity – chociaż bez zastanowienia przyjęłabym z powrotem swoje 5 kg w zamian za zdrowie pieska :D Jakiś cel na grudzień? Zrobić wszystko, aby w 2014 osiągnąć chociaż 3 na 4 :)

Grudzień przebiega pod hasłem : Znajdź zajęcie, które chociaż na chwilę zajmie Twoje myśli! Bo niestety ostatnio nie mogę się nawet skupić na czytanej książce, łapię się na tym że przerobiłam 20 stron a nic z nich nie pamiętam :P

Jakieś cele? Oczywiście :)
  • koniecznie zmienić mieszkanie ( nasze obecne jest ruinką i mimo że są w nim pełnowymiarowe okna, jego położenie nie pozwala promykom słoneczka dotrzeć do środka)
  • znaleźć pracę ( i chyba nie ma w tym nic dziwnego :)
  • stracić kolejne 5 kg ( niech to będzie moje minimum – może do trzydziestki będę jako tako wyglądała)
  • skupić swoją uwagę na leczeniu psiaka i dbać o to aby nigdy nie zabrakło mu leków i karmy (w zasadzie można to podciągnąć pod – znaleźć pracę)
  • wybrać się do okulisty i sprawić sobie okulary ( wprawdzie wadę mam malutką, ale moje oczy wariują od światła, wiatru, mrozu, monitora... ciągle chodzę zapłakana, ludzie których mijam na ulicy dziwnie na mnie patrzą i wcale im się nie dziwię :D)
  • i inne – czyli te pojawiające się po drodze :D Przecież nie jestem w stanie przewidzieć przyszłości...


Podsumowując... rok 2013 był średni, a jego końcówka męcząca. Nastawienie pozytywne oczywiści jest, cele postawione przed nosem więc nie widzę przeszkód aby starać się je zrealizować. Trzeba się tylko zebrać w sobie, znaleźć sposób na opuszczenie stanowiska pracy, tak aby za długo nie siedzieć na bezrobotnym, schudnąć oczywiście, zadbać o psiaka, znaleźć mieszkanie i wyjść z finansowego dołka :) Wszystko to jest osiągalne, więc nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, trzeba iść dalej.. Ciężko mi tylko tę plamę wytrzeć :)

Odchudzanie

Jak schudnąć

Jak schudłam

poniedziałek, 18 listopada 2013

Najdziwniejsze metody na odchudzanie o jakich słyszałam!

Najdziwniejsze metody na odchudzanie o jakich słyszałam!


Pominę tematy które poruszałam wcześniej czyli dietę słoiczkową http://jakschudlam50kg.blogspot.com/2013/09/dieta-soiczkowa-baby-food-diet.html
dinitrofenol na odchudzanie
czy tabletki z tasiemcem



Czytałam ostatnio sporo na temat odchudzania, przede wszystkim o domowych sposobach i wprowadzaniu codziennie drobnych zmian, które mają magicznie odchudzić.. Pojawią się tutaj również 'sprawdzone metody' moich ciotek, sąsiadek i koleżanek.. metody które powaliły mnie na kolana :)

Może zrobię z tego listę.. zaczynając od końca oczywiście:)

6
Mentosy

Dawno dawno temu, kiedy ważyłam grubo ponad 3 cyfry, pewna łaskawa sąsiadka poleciła mi mentosy... po co? Bo rzekomo można nimi oszukać żołądek. Ciekawe...
Powiedziała mi, że zamiast sięgać po batonik lepiej zjeść mentosa i że można je wcinać do woli.. cytat: „Bo to przecież miętowe” … pominę fakt, że nie prosiłam jej o radę, a ona sama wyglądała .. jak to się ładnie mówi ZDROWO..

A teraz trochę danych z bardzo pomocnej strony ilewazy.pl



100g 1 szt (3 g)
Energia 385 kcal 12 kcal
Białko 0,0 g 0,0 g
Tłuszcz 1,7 g 0,1 g
Węglowodany 92,0 g 2,8 g
Błonnik 0,0 g 0,0 g


5
Ogórki konserwowe

Każdy wie, że ogórki konserwowe mają zbawienny wpływ na figurę, że są niskokaloryczne i ogólnie przyjemne dla kubków smakowych. Ja jednak pragnę tutaj pokrótce opowiedzieć historię pewnej Pani, która tak bardzo do serca wzięła sobie dietę ogórkową, że trzymała jej się przez ok pół roku, wykluczając powoli wszystkie inne pokarmy.. koniec historii.. bo efektów takiej diety łatwo się domyślić, może i schudła ale wyglądała jak korniszon.. pomijając fakt, że dorobiła się wrzodów.. zresztą taka mono dieta zawsze prowadzi do problemów zdrowotnych.. podałam za przykład ogórki konserwowe bo z takim przypadkiem się spotkałam.
4
Czarna kawa


Czyli jak odchudzały się moje koleżanki z gimnazjum, tona czarnej kawy bez cukru i papierosy.. Mmmm.. brzmi jak bomba witaminowa prawda? Owszem pita w rozsądnych ilościach, czyli ok 4 filiżanek.. podkreślam FILIŻANEK dziennie może mieć bardzo pozytywny wpływ na nasz organizm. Jednak sposób, który został przetestowany przez tysiące dziewczyn to po prostu zapijanie głodu kawą.. czyli 5-10 kubków dziennie.. takie ilości powodują rozdrażnienie, nerwowość i problemy z zasypianiem, a czasami bezsenność.. Podkreślę tylko, że to konkretne odchudzanie kawą, które mam na myśli.. to po prostu sama kawa i papierosy ... nic więcej..



3
Bodymax PLUS


Czyli dania w pigułce. Zamiast jeść śniadanie, warto połknąć witaminy, zamiast zjeść obiad, warto połknąć witaminy.. zgadnijcie co jest zalecane na kolację..? Dokładnie :) Nie twierdzę, że suplementacja witaminowa jest nieskuteczna czy zbędna, ale myślę że warto zwrócić tutaj uwagę na fakt, że chociaż na opakowaniu napisano, 1 tabletka zawiera 100% wszystkiego.. to witaminy syntetyczne nie przyswajają się w 100%.. i nie zastąpią zdrowego posiłku.. Bo słyszałam, że oprócz witamin można pić wodę i jeść tzw tekturki..

 
2
Masaże


Dieta cud! Jedz co chcesz i się masuj :) Przez 2 miesiące koleżanka wmawiała mi, że nie trzeba niczego zmienić w swojej diecie, a wystarczy szczypać się codziennie po brzuchu żeby tracić cm... dziwności! Albo masować się bańkami chińskimi.. w sumie może i są one skuteczne, ale na pewno nieumiejętne maltretowanie swojej skóry w łazience nie pomoże schudnąć.. :)



1

Gorące kąpiele


Najlepsze zostawiłam na koniec :) Pewna Pani codziennie brała wręcz wrzące kąpiele.. bo twierdziła, że zgodnie z prawem smalcu na patelni.. pomagają one wytopić tłuszcz! I w sumie to nie wiem co dalej napisać.. bo jest to komiczne, że aż straszne.



Takie oto ciekawe przypadki pojawiały się w moim życiu :) zresztą na pewno było ich więcej, ale na chwilę obecną nie mogę sobie przypomnieć.. Może za jakiś czas znów zrobię taką listę.. o ile moja pamięć mi na to pozwoli.



Najśmieszniejsze sposoby na odchudzanie

śmieszna dieta

śmieszne odchudzanie

gorące kąpiele na odchudzanie

ogórki konserwowe

mentosy

masaże

odchudzanie

jak schudnąć

na odchudzanie

schudłam