sobota, 25 stycznia 2014

DrSlym podsumowanie :)

Wypiłam! Cały litr koncentratu DrSlym. 


Nie będę oceniała czy fakt, że straciłam te kilkanaście cm jest jego zasługą, bo ostatnio regularnie się ruszam. Chociaż jestem skłonna uwierzyć, że nieco mi pomógł bo czy chcecie w to wierzyć czy nie, faktycznie hamuje apetyt :)

Zresztą to nie tylko moja opinia, oto jedna z opinii osób, które do wypróbowania otrzymały jedynie malutką próbką :)
 
U mnie Dr Slym świetnie sprawdza się na wieczorne napady głodu. Tak pół godziny przed spodziewanym atakiem, zwykle przypadał na ok. 18-19 wypijam pełną porcję miarkowaną zgodnie z instrukcją i naprawdę nie chce mi się jeść. Jeśli nie sięgnę po nic, to w zasadzie idę spać bez kolacji. Nie zauważyłam zmian jeśli chodzi o stan zdrowia. Za mała buteleczka i pewnie za krótki okres stosowania. Ale jak najbardziej potwierdzam, że hamuje apetyt i to skutecznie. Testowałam też pijąc np. przed wyjściem z pracy, żeby nie wrócić do domu i nie najeść się za dużo na obiad. Również działa. Jadłam później obiado - kolację.
Natomiast mam spostrzeżenie dotyczące zachcianek. Wiedziałam że preparat na mnie działa. Wcześniej wypiłam dawkę, ale miałam smaka na jedzonko. Zjadłam nie wiele. Ale jak już zjadłam to zrobiłam się nagle głodna zupełnie jakby preparat przestał działać. Jakby to że zjadłam go jakoś zneutralizowało.”



U mnie prezentowało się to mniej więcej tak :

1- I śniadanie – kromka pieczywa pełnoziarnistego z twarogiem i pomidorem

2- II śniadanie – pomarańcza/banan/klementynki/jogurt – z założenia mała i zdrowa przekąska

3 – 0,5 l wody + 30 ml DrSlym

4- obiad – (1 miseczka ) - zupka bez makaronu i ziemniaków, nie na mięsie np. pomidorowa/barszcz/rosołek lub warzywka duszone/ pierś kurczaka z parowaru/ kasza jaglana/ brązowy ryż/ rybka -oczywiście mały talerzyk.

5- 0,5 l wody + 30 ml DrSlym

6 – kolacja ( niestety muszę ją zjeść, ale i jej porcje zdecydowanie się zmniejszyły ) - kromka pieczywa pełnoziarnistego z serkiem twarożkiem, lub cienkie wafle kukurydziane (3 szt) z serkiem i pomidorem.

I chociaż producent twierdzi, że preparatu należy wypijać 2,1 litra dziennie ( oczywiście po 30ml na 0,5 l wody) to stwierdzam, że absolutnie nie ma takiej potrzeby. Na mnie 1 l działał rewelacyjnie, zresztą podejrzewam, że wypijając pełną dawkę nie jadłabym niczego.. a to raczej niezdrowe :)
Oczywiście kiedy miałam gorszy dzień, czyt. apetyt był wilczy, zdarzyło mi się wypić ok 2 l, ale to może 3 -4 razy w całym okresie stosowania.


Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko suplement, chociaż cena jest smutna trzeba mu przyznać, że swoje zadanie spełnia. Ogranicza apetyt, więc w okresie diety czy wzmożonej aktywności fizycznej na pewno pomoże :) Chociażby przekroczyć fatalne plateau.

Wiem, że jest wiele osób do których suplementy syntetyczne nie przemawiają, ale ja łykam syntetyczne witaminki, czasami popijam apteczne syropki i nie wydaje mi się żeby DrSlym był czymś „gorszym”. To taka bomba witaminowa, coś jak Body Max Plus x 3 :) Tym bardziej cieszę się, że mogłam go stosować w okresie zimowym, kiedy A- chce się bardziej jeść, B- o przeziębienie nie trudno.

Suplement diety wspomagający odchudzanie. Stosuj jako substytut posiłku w ramach planu dietetycznego”

Taki zapis znajdziemy na butelce, proste i logiczne. Chociaż nie jestem za tym, żeby wypijać soczek na obiad :) I wcale o to tutaj nie chodzi, ja jadłam 1 i 2 śniadanie, obiad i małą kolację, a między posiłkami zapijałam DrSlyma, czasami ot tak, awaryjnie żeby przypadkiem nie dopadło mnie uczucie głodu :)

Fakt, nie tylko na planie żywieniowym opiera się moje WIECZNE odchudzanie :) Jak już wcześniej wspominałam dodałam do niego ruch no i błonnik witalny, oczywiście taki home made. No i nadal staram się zajadać jak najczęściej kaszą jaglaną, przede wszystkim dlatego, że jest lekkostrawna i nie czuję się ociężała po obiedzie, a to dla mnie ogromny plus :)


Wiem, ze wygląda inaczej niż we wszystkich reklamach błonnika witalnego. Ale przyznam bez bicia nie chciało mi się tego zamieszać, a babka płesznik lubi opadać na dno pudełeczka :)


Odchudzanie

Jak schudnąć

Jak schudłam

 

DrSlym

używałam

piłam

test

opinie

kasza jaglana

błonnik witalny

9 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tego proszku czy wspomagania utraty wagi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest płyn :) koncentrat. Jego zadaniem jest hamowanie apetytu i tak też działa :) A jeżeli mniej jemy to chyba oczywiste, że prędzej czy później nastąpi utrata wagi :)

      Usuń
  2. ;p dość interesujący produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie bardzo trudno było schudnąć, ale ze mną tak jest, że jak coś postanowię to zrobię. Więc od miesiąca non stop ścisła dieta i 3 razy w tygodniu ćwiczenia. Efekty wolno, ale zaczynają się pokazywać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super jest Twój blog, właśnie czegoś takiego szukałem. Mam nadzieję, że nie będziesz robić problemów z tego powodu, że dodam Cię do mojej listy blogów, na których się wzoruję. Czekam na następne, ciekawe wpisy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe próbowałam tego cuda. Ale przeszłam już chyba wszystkie możliwe diety i sposoby łącznie ze szkodliwymi tabletkami. Najskuteczniejsza dieta jaką przeszłam, i nie tylko najskuteczniejsza, ale łatwa i smaczna, szybka do przygotowania to dieta z produktami ALLEVO. Bardzo smaczne i pożywne koktajle i zupki, posiłki lekkostrawne płynne i kremowe. Nawet dla łasuchów batoniki w czekoladzie. I to wszystko odchudza. rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się wspomagam naturalnym suplementem figura extraslim (lepiej się spala tkanka tłuszczowa) Oczywiście najlepsze efekty są, jak się człowiek rusza. Przez miesiąc schudłam 4kg (dieta, ćwiczenia i suplement). I widzę po ciuchach, że jest lepiej. Zresztą czuję się lżejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawie wszystko zależy od odpowiedniej motywacji i wiedzy na temat odchudzania. Ja schudłam 10 kg w półtora miesiąca. Korzystam z tego poradnika, dzięki niemu wyglądam coraz lepiej

    http://goo.gl/Z4zMBu

    Życzę powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam wam wszystkim świetną metodę na schudniecie:
    https://www.bit.ly/1C5IcGW
    Dzięki niej schudłam już 19 kilogramów w niecałe 3 miesiące.

    OdpowiedzUsuń

Nie linkuj proszę do swojego bloga :) Każdy zainteresowany i tak go znajdzie :)