wtorek, 28 lutego 2017

Do lata schudnę! Siłownia i skuteczny suplement na odchudzanie.



Witajcie kochani,

Owładnęło mną radosne natchnienie do pracy, pisania i aktywności. O tak! Idzie wiosna!
Zacznę od ud, bo o udach zawsze można dużo rozmawiać. Coraz częściej słyszę od znajomych „ Ida! Nogi ci coś schudły”, nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to dla mnie radość.
Jakieś dwa lata temu, zupełnie przestałam sobie zawracać głowę tymi nogami, wszystkie magiczne zestawy ćwiczeń z internetów nigdy się nie sprawdziły – ewentualnie powodowały maksymalny rozrost mięśni, przez co uda były jeszcze większe.
Sytuacja zmieniła się od kiedy zaczęłam chodzić na siłownie. Od razu podkreślam, że nie robię jakichś fenomenalnych treningów, nie korzystam z porad trenera po prostu idę tam się zmęczyć.  Po za drobnym wzmocnieniem rąk i delikatnym brzucha, większość czasu spędzam na rowerku, maszerując na bieżni z maksymalnym nachyleniem. Jednak każdą wizytę na siłowni kończę 15- 20 minutowym ćwiczeniem na magicznej maszynce, której nazwy nie znam :)

Nigdy wcześniej nie odważyłam się skorzystać z takie sprzętu, bałam się zakwasów i im podobnych nadwyrężeń. Teraz po zaledwie dwóch miesiącach jestem w stanie wykonać 100 powtórzeń unosząc w seriach po 10 razy ciężar 36 kg! Jest to o tyle nieprawdopodobne, że zaledwie 40 dni temu udało mi się to osiągnąć przy 20 kg.
A co najbardziej zaskakujące!
W udach ewidentne rozwijają się mięśnie, ale nogi nie puchną jak wcześniej.  I wiem na pewno że nie jest to kwestia rowerka i bieżni, bo na rowerze jeździłam całą wiosnę i lato aż do października, a i spacery po wzgórzach nie są mi obce. Zatem maszyna cud! Każdemu kto ma problem ze zmianą kształtu swoich ud polecam przetestować ten sprzęt.

Co do diety, nic się u mnie nie zmienia. Warzywa, owoce, twarożki, czasami drób, rybka i chleb składający się w 80% z ziaren. Niewątpliwie jednak zostaję na stałe przy specyfiku, który opisywałam wcześniej Nopalinia Max w połączeniu z moim trybem życia daje fantastyczne rezultaty! Tak jak przez święta nie przytyłam ani pół kg, tak teraz straciłam już 2. I chociaż może się to wydawać słabym spadkiem, w rzeczywistości stale rozwijam mięśnie na siłowni, zatem zupełnie nie spodziewałam się utraty wagi – przynajmniej nigdy wcześniej przy tego typu wysiłku nie chudłam, owszem zmieniałam kształt ale na wadze nie traciłam. 

Naprawdę nie wciskam Wam byle czego! Ale uważam że każdy powinien spróbować tego suplementu, to naturalny środek na odchudzanie. Reguluje pracę jelit, jest idealny na wieczór kiedy dopada głód. Jest smaczny zatem przygotowanie sobie szklanki takiego napoju pozwoli zadowolić kubki smakowe i nasycić brzuch. Czego więcej chcieć!? 

Od razu może odpowiem na wiele pojawiających się pytań.
Czy jest to środek który otrzymałam do przetestowania? – tak, jeden z wielu. Ale tylko ten faktycznie skradł moje serce :) Dlatego tylko o nim postanowiłam napisać, bo chciałabym żeby każdy miał możliwość zapoznania się z tym produktem – naprawdę warto!
Jakie są efekty?  - efekty są jak najbardziej na +, zauważalne fizycznie i w samopoczuciu.
Kiedy najlepiej stosować? – myślę, że wg uznania,  u mnie jednak sprawdza się najlepiej na tzw. wieczornego głoda :)









Nopalinia max, Naturalny środek na odchudzanie, Skuteczny środek na odchudzanie, Skuteczne tabletki na odchudzanie, Skuteczny sposób na odchudzanie, Szybki sposób na odchudzanie, Dobry sposób na odchudzanie, Skuteczny suplement diety na odchudzanie, Tabletki na oczyszczanie organizmu, Suplementy na odchudzanie, Leki na odchudzanie, Suplementy diety na odchudzanie, Sposoby na odchudzanie, siłownia, ćwiczenia, jak wyszczuplić uda, jak schudnąć, czym się odchudzać, jak schudnąć do wakacji, do lata.


 

2 komentarze:

  1. Gratuluję zapału i woli pracy nad sobą! Tak trzymaj, powodzenia. Wśród diety i suplementów, zmiany przyzwyczajeń i zmianie diety na zdrowszą polecam również ograniczyć częściowo cukry- pomocny może okazać się Erytrytol, który nie jest metabolizowany przez organizm. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, świetnie sobie radzisz. Wspaniale słyszeć jakie duże postępy czynisz :) Oby zapału nie zabrakło aż do osiągnięcia założonych celów!

    OdpowiedzUsuń

Nie linkuj proszę do swojego bloga :) Każdy zainteresowany i tak go znajdzie :)