Hej! Nazywam się Ida, walczę z wagą od ok 18 roku życia. Zatem minęło już prawie 10 lat, wprawdzie straciłam ok 50 kg.. ale moja waga nadal pozostawia wiele do życzenia. Dla jasności - w wieku 18 lat dobiłam do 120 kg!
poniedziałek, 7 października 2013
niedziela, 6 października 2013
Nowe wyzwanie.. soki z zieleninki.
Najczęściej kojarzymy soki domowe z
marchewką, jabłkiem, pomarańczą i burakiem. Oczywiście są one
bardzo zdrowe i powinniśmy je popijać kiedy tylko mamy możliwość.
Ale dzisiaj stawiam na soki z zielonych
warzyw.
Po pierwsze, zielona warzywa zawierają
chlorofil każdy kto chodził do podstawówki wie czym on jest :) A w
jaki sposób wpływa na organizm?
Otóż każda zielona roślinka,
zawiera chlorofil dlatego ma działanie oczyszczające w układzie
wydalniczym i pokarmowym. Czyli oczyszcza krew, płyny
wewnątrzkomórkowe i limfę.
Wszyscy wiemy, że oczyszczony organizm
to organizm, który dobrze trawi, a zbędne produkty przemiany
materii nie są ponownie przyswajane z przewodu pokarmowego.
Jak działa chlorofil?
- Oczyszcza krew
- wspomaga wydalanie toksyn
- oczyszcza wątrobę
- reguluje poziom cukru we krwi
- poprawia jakość pokarmu u matek karmiących
- jeżeli ktoś ma problem z nieprzyjemnym zapachem ciała to zdecydowanie polecam :)
- wpływa korzystnie na śluzówki gardła i nosa
- łagodzi dolegliwości ze strony układu trawiennego - wrzody
- pomaga leczyć żylaki
- reguluje pracę jelit
- w przypadku hemofilii poprawia krzepliwość krwi
- wspomaga gojenie się ran
- wpływa korzystnie na narządy limfatyczne (wyrostek robaczkowy, migdałki itp.)
- Łagodzi objawy hemoroidów
- likwiduje stany zapalne
- zmniejsza bóle związane ze stanami zapalnymi
Trzeba też dodać, że rośliny
zielone są magazynem energii słonecznej.. można powiedzieć, że
jedząc je, zjadamy trochę promyków słońca :)
Oczywiście zrobienie soku z warzyw
zielonych często graniczy z cudem :) Zwłaszcza jeżeli ktoś, tak
jak ja, jest jedynie w posiadaniu najzwyklejszej sokowirówki.
Dlatego polecam zrobić sok z jabłek, gruszek, kiwi, kapusty, naci selera, jarmużu i
brokułów, dodając do niego troszeczkę sałaty, pietruszki,
szczawiu czy szpinaku.
Wg mnie najlepszą zaletą takiego
soczku jest zapach, dlatego radzę nie rezygnować z pietruszki
zielonej, po 2 - 3 dniach popijania takiego soku zapach ciała zmienia
się nie do poznania, oczywiście na plus. Jest to również dobry
sposób na pozbycie się zapachu czosnku, który ja stosuję od lat.
Jeżeli pachnie nam z buzi tym tzw. 'naturalnym antybiotykiem'
polecam żucie natki pietruszki, a jeżeli posiadamy tylko korzeń to
ugryźć kilka kęsów i będzie po problemie.
Jako, że jutro do warzywniaków trafią
nowe dostawy warzyw, moim priorytetem będzie wybrać się na zielone
zakupy i mielić soki przez cały tydzień.
Wiem, że wszystko co zielone działa...
bo popijałam dosyć długo spirulinę i muszę przyznać, że była
dobra na wszystko.. dosłownie, od zmęczenia i kataru, przez bóle
gardła i stawów aż po dolegliwość związane z PMS. Teraz zastąpiłam ją wodą z
cytryną, a to ze względów finansowych, bo dobra spirulina sporo
kosztuje. Dlatego aby nadrobić zaległości , zaczynam regularnie
pić zielone soki.
Zapomniałabym dodać, że polecam
domową uprawę trawy pszenicznej, wystarczy rozsypać na naczynku
trochę ziemi, rozłożyć nasiona, przykryć je 1 cm ziemi i
codziennie podlewać. Kiedy długość trawki osiągnie ok 10-15 cm,
można je obcinać i zajadać się nimi w postaci pierwotnej lub
dodawać do soków.
Zielone warzywa zawierają:
Rzeżucha – jod, chrom, siarka,
żelazo, wapń, witaminy E, C, A, PP i B3
Natka pietruszki – potas, żelazo,
magnez, wapń witaminy PP, A, C, B, E, K, D i kwas foliowy
Szczypiorek – karoten, kwas foliowy,
magnez, fosfor, chlor, sód, wapń, potas i witaminy B1, B2, C.
Szpinak – mangan, kwas foliowy,
żelazo, jod witaminy A, E, C, B, K.
Koperek – Witamina C, beta-karoten i
olejek eteryczny
Brokuły – Witaminy C, B1, A, K, PP,
kwas foliowy, pantotenowy, wapń, fosfor, magnez, potas, żelazo,
chrom, kwasy omega 3 i omega 6
Jarmuż – przeciwutleniacze, witaminy
C, K, beta- karoten, luteina, wapń, żelazo.
Seler naciowy - Witaminy E, E, PP, beta-karoten, kwas foliowy.
Szparag - Witaminy A, B1, B2, B6, C, PP, magnez, fosfor, żelazo, sód, wapń, potas.
Kiełki - Witaminy A, B, C, E , H, wapń, żelazo, siarka, magnez, potas, cynk, selen.
Trwa pszeniczna - Witaminy A, E, B1, B2, B3, B5, B6, C,
sód, potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk, kwas foliowy.
A tutaj http://jakschudlam50kg.blogspot.com/2013/10/leukocytoza-pokarmowa-dieta-surowa.html troszeczkę o diecie opartej głównie na sokach. Niekoniecznie tylko zielonych :)
Co zawierają zielone warzywa
zielone soki
z czego zrobić zielony sok
sok z zielonych warzyw
działanie chlorofilu
sobota, 5 października 2013
całkiem śmiesznie :)
życie byłoby łatwiejsze :)
odchudzanie
jak schudnąć
na odchudzanie
schudłam
piątek, 4 października 2013
Ludzie! Bądźmy ludźmi!
Ludzie! Bądźmy ludźmi!
Kilka dni temu, idąc na zakupy
zauważyłam mężczyznę w roboczym ubraniu, który zaczepiał ludzi
wchodzących do sklepu, wszyscy odpowiadali mu „Nie. Nie stać
mnie. Ja tylko po masło”. Kiedy doszłam do drzwi, mężczyzna ten
zapytał mnie czy mogłabym kupić coś dla jego dzieci, cokolwiek
nawet zupkę chińską. Zapytałam ile dzieci mają lat, w odpowiedzi
pokazał mi zdjęcie które nosił w portfelu. Poprosiłam aby
poczekał i wychodząc ze sklepu przyniosłam chleb, makaron jakiś
sos i kilka wafelków. Kiedy zaczął mi dziękować ze łzami w
oczach, wszyscy wchodzący do sklepu ustawili się w kolejce, aby
zapytać co jeszcze można mu kupić.
Mówią, że jeśli chcesz zmienić
świat, zacznij od siebie. Staram się tak robić, ale czasami
zastanawiam się, dlaczego w takich sytuacjach jak ta opisana wyżej,
prawie nikt nie reaguje.
Czasami czuję się jak jakiś
kosmita, bo kiedy widzę człowieka leżącego na chodniku, nie
twierdzę od razu, że to menel. Kiedy widzę małego Rumunka na
rynku, nie mówię od razu, że to bezczelny cygan. Kiedy ktoś puka
do moich drzwi, nie otwieram ich tylko po to żeby nimi trzasnąć. A
kiedy widzę ranne zwierzątko, od razu wzywam pomoc... Kiedyś nawet
zaniosłam znalezioną w parku sowę do weterynarza :) Wtedy właśnie
zauważyłam, że ludzie dziwnie na mnie patrzyli. Wiem, że widok
12-latki z sową na zakrwawionej ręce – po prostu mocno wbiła się
szponami – może być dziwny, ale nie były to spojrzenia miłe..
patrzyli tak jakby chcieli powiedzieć ' Wariatka '.
I tak jest do dzisiaj, wrzucam starszej
kobiecie do kubeczka 2 zł i zaraz mają mnie za jakiegoś frajera.
Przecież ja i tak wydam te 2 zł na coś zupełnie bezużytecznego,
a może faktycznie tej kobiecinie przydadzą się bardziej?
Pamiętam też sytuację z dzieciństwa,
kiedy po klatce schodowej chodziła niewiele wówczas starsza ode
mnie dziewczynka, pytając o coś do jedzenia. Chociaż byłyśmy z
siostrą – starszą oczywiście – same w domu, jedynie z zupą
pomidorową na obiad :) Zaprosiłyśmy ją do środka, nigdy nie
zapomnę jak pałaszowała tę zupę i jaka była wdzięczna, za ten
odgrzewany posiłek. Mieszkałyśmy wtedy na trzecim pietrze i mimo
że pod nami mieszkali sami dorośli ludzie, nikt nie dał jej
niczego do przekąszenia, nawet bułki...
To takie smutne, jak zatracamy nasze
człowieczeństwo w tej bezlitośnie pędzącej przed siebie
cywilizacji.. :(
I chociaż nie jestem osobą wielce
wierzącą, a w kościele widzieli mnie trzy lata temu.. to mam
serce, którym chętnie się dzielę..
czwartek, 3 października 2013
Dziękuję Wam :) - Podziękowania i moja wisząca skóra po odchudzaniu, mówi się trudno i walczy dalej!
Dziękuję Wam :) - Podziękowania i......
…. moja wisząca skóra po odchudzaniu, mówi się trudno i walczy dalej!
Im jesteśmy starsze tym większe mamy
doświadczenie w odchudzaniu, bo jakby nie było odchudzamy się całe
życie. Często nawet wtedy kiedy nie mamy już z czego.
Pisałam już wcześniej jaki wpływ na
nasze decyzje mają media. Powoływałam się na nieskazitelnie
piękne aktorki i panienki z kalendarza playboya. Ale ostatnio
rzuciły mi się w oczy kobiety z kampanii promujących krągłości..
Ogólnie bardzo cieszę się, że takie akcje coraz częściej
pojawiają się w tv czy internecie. Tylko, jaki sens ma promowanie
krągłości skoro są one nieprawdziwe?
Czyżby wielkie koncerny kosmetyczne
chciały udowodnić nam, że jesteśmy piękne pokazując przekobiece
babeczki bez rozstępów, celulitu, przebarwień, czy wiszącej
skóry?
Podejrzewam, że 80 % kobiet będących
posiadaczkami takich krągłości, cierpi nie tylko z powodu odrobiny
tłuszczyku, ale przede wszystkim z powodu stanu ich skóry. Sama
mogłabym ważyć swoje 72 kg, gdyby moja skóra była jędrna, bez
rozstępów i fartuszków, które są niestety gwarantowanym skutkiem
ubocznym utraty dziesiątek kilogramów. Nie mówiąc o pępku, który
wśród rozlanej luźno, pomarszczonej skóry, wygląda jak czarna
dziura!
Jesteście chyba pierwszymi osobami na świecie, które widzą mój fartuch w pełnej okazałości ..
proszę o wyrozumiałość.
Czasami w mojej głowie rodzi się
pytanie, czy to dobrze że aż tyle schudłam? Może gdybym jednak
przytyła te 5 – 8 kg moja skóra wyglądałaby trochę lepiej?..
bzdura!
Jeżeli ktoś pomyśli, że za mało
ćwiczyłam i dlatego moja skóra wygląda .. co tu dużo mówić,
tak jak wygląda. To wierzcie mi, ćwiczyłam codziennie albo prawie
codziennie przez ok 8 miesięcy, po 40-60 min. Stosowałam setki
kremów, żeli i innych magicznych środków ujędrniających.. nic
to nie dało. Chyba wcześniej już wspominałam, że najczęściej
lekarze pytają mnie „ Ile Pani urodziła dzieci?”... to chyba
powinno dać obraz tego, w jakim stanie jest mój brzuch. Bo przecież
dzieci nie mam.
Ale wracając do kampanii reklamowych..
Szczupłe – złe, bo ja taka nie będę
Krągłości – złe, bo ja taka nie
będę
Grube – złe, bo ja taka nie będę
Chude – złe, bo ja taka nie będę
Ja się pytam, gdzie jest prawdziwa
kobieta? Ze swoimi niedoskonałościami, rozstępami, fartuszkami?
Jedyna odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy, to – w internecie.
To właśnie tutaj znajduję najczęściej kobiety z problemami
podobnymi do moich, tutaj są fora i tysiące blogów motywujących
do dalszej walki o lepszą siebie. I prawdę mówiąc, to właśnie
te kobietki opisujące swoje wzloty i upadki dały mi wielkiego
motywacyjnego kopa, którego rozpędem poleciałam w kierunku
odchudzania.
Wszystkim babeczkom wspierającym mnie
wtedy i teraz, wszystkim autorkom blogów o odchudzaniu, zdrowym
trybie życia i fitnessie naprawdę bardzo dziękuję :) Było by
ciężko bez Was.. To właśnie Wy najczęściej prostowałyście
moje błędy, to Wy dawałyście pomysły na obiad... zwłaszcza
kiedy w lodówce było tylko mielone :) To Wy dzieliłyście się
swoimi sprawdzonymi sposobami na walkę z tłuszczem.. I choćbym
znalazła nie wiem jak cudowną dietę, na największych portalach w
Polsce i tak wracałam na fora i do blogów, bo to właśnie tutaj
mogłam znaleźć szczere odczucia i opisy efektów takich diet.
Przede wszystkim, to Wy wszystkie –
babeczki walczące o piękne ciało – uświadomiłyście mi, że
dieta to sposób na życie, a nie odchudzanie. Za co raz jeszcze
dziękuję :)
rozstępy po odchudzaniu
wisząca skóra po odchudzaniu
środa, 2 października 2013
Leukocytoza Pokarmowa – Dieta Surowa - Terapia Gersona
Leukocytoza Pokarmowa – Dieta Surowa - Terapia Gersona
Dr Paul Kouchakoff przeprowadził w 1930 roku w Szwajcarskim Instytucie Chemii Klinicznej badania dotyczące wpływu gotowanego pokarmu na układ immunologiczny człowieka.
Wynik był zaskakujący, okazało się że spożywanie pokarmów podgrzewanych w temperaturze powyżej 47 stopni prowadzi do leukocytozy pokarmowej.
LEUKOCYTOZA POKARMOWA – jest to reakcja obronna organizmu na spożywanie gotowanego pokarmu, której efektem jest podwyższony poziom białych krwinek.
Do roku 1930, kiedy Kouchakoff
przeprowadził badania, twierdzono że podwyższony poziom leukocytów
jest naturalną reakcją organizmu na jedzenie. Jednak ta teoria
została obalona, okazało się, że leukocytozy pokarmowej można
uniknąć poprzez spożywanie posiłków składających się w 51% z
produktów surowych.
Do testów wykorzystano sól, warzywa,
wodę, miód, orzechy, surowe jaja, ryby, mięso, mleko, kwaśne
mleko i masło. Każdy z tych produktów podgrzany powyżej 47 stopni
C powodował wzrost poziomu białych krwinek. Ta sama żywność
surowa lub poddana minimalnej obróbce termicznej poniżej 47 stopni
C, nie miała negatywnego wpływu na organizm.
Mimo iż Dr Kouchakoff dowiódł
negatywnego wpływu przetworzonego termicznie pokarmu na organizm
ludzki, to dopiero Dr Max Gerson udowodnił, że dieta witariańska
jest najlepszą opcją dla każdego człowieka.
"Uważam Gersona
za jednego z największych geniuszy w historii medycyny."
- Albert Schweitzer, laureat Nagrody Nobla "
- Albert Schweitzer, laureat Nagrody Nobla "
Dr Max Gerson ponad 80 lat temu
opracował dietę, dzięki której można wyleczyć ludzki organizm z
każdej choroby. Swoje badania skupił na leczeniu raka, który do
dzisiaj jest drugim największym zabójcą na świcie. Określił on
raka jako chorobę całego organizmu, a nie konkretnego organu. Dieta
Gersona wzmacnia cały organizm, powodując leczenie nie tylko
objawów (np. guzów) ale przede wszystkim przyczyn raka. Od ponad 30
lat wyniki Terapii Gersona są wielkim i nieprzerwanym pasmem
sukcesów w walce z rakiem i innymi chorobami przewlekłymi, które
uznawane są za nieuleczalne.
Jest to dieta, która pozwala
organizmowi wyleczyć się samoistnie, dostarcza mu odpowiednich
składników odżywczych i wspomaga detoksykację organizmu. Do tego
włączone jest przyspieszone oczyszczanie mechaniczne, czyli
lewatywy z ekologicznej kawy.
Podstawą Terapii Gersona są
ekologiczne warzywa i owoce, nie poddawane obróbce termicznej.
Mówimy tutaj o ilościach, do kilku kilogramów dziennie, stąd duża
część pokarmu jest pododawana pacjentowi w postaci soków. Nie
dopuszczalne są przyprawy inne niż ziołowe.
Statystycznie 70% osób, którym
'usunięto nowotwór' wraca do onkologa po ok 5 latach. To chyba
wystarczający dowód na to, że samo wycięcie guza nie jest metodą
na wyleczenie. Owszem jest to niezbędne i nie neguję tutaj
umiejętności lekarzy, ale uważam że powinni doszkolić się z
dietetyki, tak aby umiejętnie przeszkolić pacjentów z zakresu
odżywiania. Po prostu ukierunkować ich na zdrową dietę, taką
która nie koniecznie sama z siebie wyleczy, ale na pewno wspomoże
proces regeneracji organizmu.
Na świecie istnieją ośrodki
specjalizujące się w leczeniu metodą Dr Gersona, najciekawszym
zjawiskiem jest to, że nie funkcjonują one w USA ponieważ.. nie
mogą. Dlatego rozmieszczone są w innych krajach. Najbliżej nas
znajduje się Centrum Edukacyjno – Zdrowotne Dr Gersona na
Węgrzech.
Sama nigdy nie zastosowałam się do
diety surowej i ekologicznej. Jest to dla mnie za drogi interes :)
Nie ukrywam, że chętnie bym spróbowała, bo jestem bardzo ciekawa
jaki wpływ miałaby na moją endometriozę.
Max Gerson: Cancer
Therapy. Results of Fifty Cases. Station Hill Press. Gerson Institute
1997
poniedziałek, 30 września 2013
Pierwszy 'trening' w neoprenie zaliczony :)
Pierwszy 'trening' w neoprenie
zaliczony :)
Wprawdzie mówiłam, że jestem
przeziębiona.. ale chyba witaminki trochę pomogły. Zebrałam się
w sobie i wskoczyłam na orbiego :)
Mój problem polegał na tym, że nie
ważne ile czasu bym ćwiczyła, na jakim obciążeniu i z jaką
prędkością.. nie widziałam ani kropelki potu. A z tego co mi
wiadomo, przy ćwiczeniach trzeba się chociaż ociupinkę spocić..
I wierzcie mi, nie jeden raz jechałam
jak dzika, bez tchu i z nogami jak z waty.. przez 50 – 60 min.. i
nic, ani odrobiny wilgoci – na co dzień nie narzekam na fakt, że
się nie pocę :) To bardzo duży plus, zwłaszcza latem. Niestety
przy ćwiczeniach chciałabym chociaż czuć, że cokolwiek robiłam.
Dzisiaj pojeździłam w spodenkach
neoprenowych i wreszcie coś tam wypociłam. Wprawdzie nie było to '
morze potu' jak niektórzy opisują, ale zawsze coś. Zastanawiam się
nad prowadzeniem dzienniczka wymiarów, bo widzę że właśnie
takich informacji najczęściej szukają osoby zainteresowane zakupem
takich neoprenowych cudów. Jeżeli któraś z was byłaby
zainteresowana takimi notatkami, to proszę dajcie znać :) Może to
mnie zmotywuje do zapisywania.
Oczywiście, jak zawsze nie trzymam się
rozpiski dni i minut.. jak na razie jestem 5 minut do przodu, chociaż
miałam już 2 dni przerwy :) czyt. 295 min orbitreka za mną licząc
od 22 września.
I jadę dalej!
Spodenki neoprenowe jak działają
efekty ćwiczeń w neoprenie
spodenki neoprenowego orbitrek rezultaty
Subskrybuj:
Posty (Atom)









