Hej! Nazywam się Ida, walczę z wagą od ok 18 roku życia. Zatem minęło już prawie 10 lat, wprawdzie straciłam ok 50 kg.. ale moja waga nadal pozostawia wiele do życzenia. Dla jasności - w wieku 18 lat dobiłam do 120 kg!
niedziela, 29 września 2013
piątek, 27 września 2013
Oczyszczanie kaszą jaglaną
Oczyszczanie kaszą jaglaną , co zawiera i jakie ma właściwości.
Najbardziej zapomniana wśród kasz,
niedoceniana i często ' niedobra'. Kiedyś niezwykle popularna w
Polsce, dzisiaj troszeczkę zapomniana – chociaż powoli wraca do
łask :)
Każdy wie, że choroby pojawiają się
kiedy organizm nie funkcjonuje poprawnie. Jeżeli nasza wątroba lub
nerki nie działają jak należy, możemy spodziewać się całego
szeregu nieprzyjemnych dolegliwości.
Na ratunek przychodzi kasza jaglana!
Jakie ma właściwości :
- Oczyszcza wątrobę
- ogrzewa organizm
- nie zawiera glutenu
- jest zasadotwórcza
- przeciw-utleniające
- reguluje poziom wody w organizmie
- zmniejsza stan zapalny błon śluzowych
- poprawia koncentrację i pamięć
- reguluje poziom cholesterolu
- poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci
- poprawia trawienie
- jest lekkostrawna
Kasza jaglana zawiera :
- witaminy z grupy B
- lecytynę
- magnez
- wapń
- żelazo
- potas
- fosfor
- witaminę E
- Krzem!Krzem ułatwia odchudzanie, dzienne zapotrzebowanie na niego to 5-20 mg niestety gama produktów, w których się pojawia jest bardzo mała i najczęściej i tak mamy jego niedobór. Takie są niestety skutki diety obfitującej w białka – mięso i jego przetwory, nabiał, ryby. Oprócz jego pozytywnego wpływu na wygląd włosów, skóry i paznokci jest on również niezbędny przy procesie mineralizacji kości, przyspiesza ich regenerację oraz chroni przed odwapnieniem
Kaszę jaglaną najlepiej jeść na
śniadanie, jest bardzo pożywna i jak na bombę witaminową
przystało, dostarcza nam sporo energii. Od czterech dni staram się
włączać ją jak najczęściej do swojej diety. Jadam
ją na śniadanie i do obiadu. Można ją jeść na milion sposobów,
słodko, kwaśno, słono itd.
Do tej pory zastanawiam się, dlaczego
nie jadłam wcześniej kaszy jaglanej? Przecież jest tania, łatwo
dostępna, smaczna... po prostu nie wiem:) Myślę, że na stałe
zagości ona na moim stole, nie tyle ze względów zdrowotnych – bo
po 4 dniach niewiele mogę powiedzieć – po prostu mi smakuje :)
.
czwartek, 26 września 2013
Spodenki neoprenowe
Spodenki neoprenowe - czy działają?
Od 22 września jestem na etapie II orbitrekowego wyzwania,
jak na razie wpisy w dzienniczku są następujące:
22.09 – 30 min
23.09 – 40 min
24.09 – 40 min
25.09 – 45 min
Wczoraj postanowiłam zakupić spodenki neoprenowe. Do tego
zakupu skłoniła mnie lektura składającego się z 14 stron tematu na forum o orbitrekach.
Uważam, że fora dla zapaleńców są jednak bardziej wiarygodnym źródłem
informacji. Tam wszyscy są zadowoleni z efektów ćwiczeń w neoprenie,
natomiast na innych portalach opinie są
bardzo podzielone.
Czytając wpisy wielkich fanów orbitreka, mam pewność że
przetestowali oni działanie takiego wdzianka właśnie na takim sprzęcie. Za to
wyczytując historie z diety pl itp. nie mam pewności czy ktoś w ogóle w nich
ćwiczył, czy może ćwiczył raz w tygodniu i czekał na cud..A może była to osoba bardzo
szczupła, która po prostu nie miała czego ‘wytapiać’ :)
Wiem, że ludzie często kupują takie spodenki i pasy
neoprenowe ponieważ sprzedawcy gwarantują ‘spalanie tkanki tłuszczowej’ nawet
podczas zmywania garów! Ja oczywiście w taki cuda nie wierzę! Gdyby tak było,
wszystkie chodziłybyśmy po wybiegach :)
Takie spodenki na pewno redukują skórkę pomarańczową (+) za
samo to, myślę że warto je kupić. A jeżeli wspomogą trochę spalanie tłuszczu to
będę po prostu zachwycona :) Kupiłam wersję krótszą niż zamierzałam, ze
względu na cenę. Sprawdzę jak to działa i wtedy zdecyduję czy warto kupić takie spodenki, które zaczynają się pod
biustem a kończą na kostkach… toż to kombinezon :P
W każdym razie, skoro ćwiczę regularnie to dlaczego miałabym
ich nie wypróbować?
Z resztą, zakończę wyzwanie i opiszę efekty. Jeżeli będą
zadowalające to na pewno nie wytrzymam i podzielę z Wami, taką informacją
wcześniej :)
spodenki neoprenowe długie
pas neprenowy
opinie
efekty przed i po
orbitrek w pasie neoprenowym spdenkach neoprenowych
środa, 25 września 2013
Do jakiego stopnia media zniekształcają odbicie w lustrze?
Do jakiego stopnia media zniekształcają odbicie w lustrze?
Siedzę w pidżamie przed telewizorem i oglądam film (
jakikolwiek). Nie mam makijażu, ale za to na głowie wije się wielki turban z
ręcznika :) Przyjemny wieczór, za oknem leje deszcz, na stole co chwilę pojawia
się cieplutka herbatka, a mi w tym fotelu tak dobrze. Idealny, jesienny
wieczór.. no prawie, bo jest jeszcze jedna rzecz, której bardzo bym chciała.
Filmu z normalnymi ludźmi.. takimi jakich mijam codziennie na
ulicy!
Wiem, że jestem niezwykle zakompleksioną babką. Wszystko co w
sobie widzę, jest złe i wymaga generalnego remontu. Moja rodzinka twierdzi, że
to moje 120 kg siedzi mi dalej w głowie i nie pozwala czuć się ładną.. no cóż.
Pomijając ten fakt, media też mi nie pomagają, nie pomagają mi faceci śliniący
się do monitorów , nie pomagają mi wielkie bilboardy, z których błyszczą
retuszowane zdjęcia, tak samo nie pomagają mi filmy..
Dlaczego? Proste! Dlatego, że mężczyzna będący jednym z
głównych bohaterów w filmie, zawsze idealnie do swojej roli pasuje. Jeżeli ma
być komandosem, który był na wojnie, będzie miał wielkie łapy, dziarę i pewnie
bliznę na twarzy. Kiedy ma grać pracownika administracji, będzie pewnie miał
lekki brzuszek, idealnie ogoloną buzię i najprawdopodobniej będzie
nieudacznikiem, a ten będący typowym amerykańskim „Panem Domu” będzie po prostu
gruby, nieogolony, spocony i jedyne co będzie umiał obsługiwać to śrubokręt. -
proszę nie brać tych przykładów dosłownie :) Ale zawsze w wyglądzie męskiej
postaci z filmu, można znaleźć niedoskonałości. Czasami nawet całą masę
niedoskonałości.
A kobieta w filmie? Wysoka, zgrabna, ładne piersi – zazwyczaj
bardzo na widoku, śnieżnobiały uśmiech, wielkie usta i potężne wręcz oczy.
Talia osy i 14 centymetrowe szpilki, których nie zdejmuje nawet do toalety.
Bez względu na to jaką rolę odgrywa, zawsze będzie
nieskazitelnie piękna. I nie ważne jak mało prawdopodobne jest to, że
sekretarka biegnie w 14 centymetrowych szpilkach po kostce brukowej tak samo
jak Usain Bolt po torze.. oni po prostu muszą mieć taką kobietę w filmie, a
najlepiej mieć takich kilka..
Bo co? Bo inaczej facet nie zechce oglądać? Szczerze wątpię, jeżeli fabuła będzie
interesująca to na pewno taki film zobaczy.
A co gdyby nagle, wszystkie te cud kobiety, genezę ich
'pięknych ciał' opisałam tutaj ->
„Dlaczego faceci lubią chude?” zostały zastąpione nami? Takimi zgarniętymi z
kolejki w biedronce? :) Haaa.. to mogłoby być bardzo ciekawe doświadczenie.
Ale warunek ten musiałby dotyczyć również męskich postaci
filmowych.
A teraz krótka historyjka.
Siedzę w fotelu, bez makijażu z wielgachnym turbanem na
głowie i za dużej pidżamie. Popijam herbatkę oglądając film. Całkiem ciekawy, miejscami
śmieszny... W filmie dziewczyna podobna do mojej sąsiadki biegnie w trampkach z
Pepco za menelem, który ukradł jej torebkę. Do akcji wkracza typowy Wojtek, w
swoich lekko za dużych spodniach stara się dogonić złodzieja, trzymając lewą
ręką swoje portki na miejscu.
Nie jestem dobra w pisaniu scenariuszy :D Ale chyba każdy wie
co mam na myśli.
Na moje kompleksy nikt jeszcze nic nie poradził, albo może
nikt się nie starał :) Mniejsza o to, zmierzam do tego, że to co nas otacza,
media w każdej postaci, ludzie i ich oczekiwania, a nawet coraz bardziej
zaniżane rozmiary ubrań w sklepach.. wszystko po prostu.. podważa w nas
poczucie własnej wartości. I chociaż zawsze piszę, że trzeba być sobą i siebie
kochać, mnie też dopadają złe dni.. ostatnio bardzo często.
Skupiłam się akurat na filmach, bo ostatnio jakoś bardziej
zaczęłam przywiązywać do nich uwagę, tzn. do postaci.
Dlatego oglądam programy dokumentalne, tam nie ma aktorów,
najczęściej są tam naukowcy i inni specjaliści, których wygląd jest jaki jest
:) Mało tego, zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia.
Dlaczego kobiety mają kompleksy
filmy są dla facetów
jaki wpływ na kompleksy mają media
wtorek, 24 września 2013
Dieta słoiczkowa – Baby Food Diet
Dieta słoiczkowa – Baby Food Diet
Niedawno dowiedziałam się, że jest
to nowy hit w kategorii diet cud....
Nie koniecznie taki nowy, na pewno nie
dla mnie :)
Ale zacznę od początku, dieta słoiczkowa to jedna prosta zasada, prawie wszystkie posiłki zastępuję się w niej jedzeniem dla niemowląt – słoikami. Tylko raz dziennie można skonsumować normalny posiłek, oczywiście im mniej kaloryczny tym lepiej.
Papki dla niemowlaków są z zasady
zdrowe, nie zawierają soli i innych zbędnych przypraw, a produkty
wykorzystywane do ich produkcji pochodzą z ekologicznych upraw.
Brzmi zachęcająco prawda?
Zdecydowanym plusem tej diety jest
fakt, że nie musimy codziennie gotować wymyślnych dietetycznych
potraw, bo wystarczy tylko odkręcić słoik..
Minusem jest koszt. Nie ukrywajmy,
słoiczki dla dzieci są dosyć drogie, a dorosła osoba zje ich
jednak więcej niż bobas:) Wg diety powinno się zjadać 14
słoiczków dziennie, tych większych – dla dzieci powyżej 1 roku
życia. Kalkulacje pozostawię zainteresowanym :)
Stosuje się ją przez 7 dni, a w czasie jej trwania można stracić nawet 5 kg. Natomiast dzienna dawka kalorii wynosi od 500 do 1400. Oczywiście przy zakupie takiego jedzonka należy wybierać te, które mają najmniej kalorii.
Wydaje się, że mamy do czynienia z
niezwykle zdrową dietą. Niestety, zapotrzebowanie na pokarm osoby
dorosłej jest zupełnie inne niż niemowlaka. Słoiki takie
zawierają dużo węglowodanów, dlatego stosowanie jej dłużej niż
7 dni to tylko strata czasu i pieniędzy. Wszystkim znane gerberki i
inne nie dostarczają wystarczającej ilości błonnika, nie
znajdziemy w nich produktów pełnoziarnistych, które są przecież
podstawą piramidy żywieniowej.
Osobiście nikomu nie poleciłabym tej
diety, no chyba że ktoś faktycznie chce żyć na słoiczkach przez
lata. Oczywiście, na pewno zdrowo byłoby gdybyśmy np. nasze
codzienne desery zastąpiły owocowymi musami dla niemowląt, bo są
zdrowe i zaspokajają naszą potrzebę na słodkie. Ale to będzie na
tyle.
Śmiesznie być na diecie cud, nawet o
tym nie wiedząc
Nie stosowałam tej diety celowo, tak
po prostu wyszło :) Kiedy 5 lat temu wycięto mi migdałki, po
prostu nie mogłam przełknąć niczego innego. Właśnie wtedy przez
około tydzień czasu żywiłam się gerberkami. Efekty były, ok 6
kilogramów.. chociaż podejrzewam, że w tej wadze odznaczał się
też wyraźnie brak płynów, bo z piciem też miałam problemy.
Niestety, nie obeszło się bez rozstrojów żołądkowych i
wielkiego efektu JO JO. No.. może nie tak wielkiego, ale pamiętam
że kiedy wreszcie rozpuściły się szwy i zaczęłam jeść
normalnie.. bardzo szybko odnalazłam te zaginione 6 kilogramów,
oprócz tego oczywiście.. strawienie makaronu, ryżu, kaszy czy po
prostu dania dla dorosłego człowieka powodowało rewolucję w
żołądku i jelitach.. nic przyjemnego. Wszyscy wiemy czym jest
zgaga, biegunka i inne rozstroje układu trawienia. Z nimi trzeba
się liczyć podejmując się diety słoiczkowej.
Dieta słoiczkowa
Baby Foof Diet
Dieta słoiczkowa efekty i opinie
słoiczki dla niemowlaków dieta
odchudzanie słoiczki
ile można schudnąć
jadłospis
błonnik
Subskrybuj:
Posty (Atom)








